LIEBSTER BLOG AWARD #2

20:13


Zdecydowanie nie należę do grona fanów tak zwanych gotowych tagów, w wypadku, których raz wymyślone pytania są powielane tysiąckroć, a co gorsza bardzo często wydają się żenujące. Jednakże  Liebster blog award i tym podobne wyzwania są doskonałym sposobem na bliższe poznanie osób blogujących z ich czytelnikami. Pod koniec ubiegłego roku miałam już okazję uczestniczyć w przedsięwzięciu LBA (ten wpis możecie przeczytać tutaj), a dziś odpowiem na pytania zadane przez Martę z Mikrożycie, która nominowała mnie do dalszego udziały w wyzwaniu. Zaczynamy!

1. Jaka jest Twoja ulubiona postać z Harry’ego Pottera i dlaczego?
Muszę przyznać, że w odróżnieniu od wielu dzieciaków w historii o młodym czarodzieju zakochałam się dopiero pod koniec podstawówki i od tej pory uważam ją za najpiękniejszą młodzieżówkę na świecie, doskonałą także dla dorosłych. Moja odpowiedź nie będzie w żaden sposób oryginalna, bo od tego czasu jestem również wielką fanką Hermiony. Piękna, niezwykle inteligentna, odważna, a przy tym zabawna, dobra i zdolna do poświęceń, słowem postać idealna. 

2. Kim chciałaś zostać w przyszłości jako dziecko?
Jak większość małych dziewczynek wyobrażałam sobie przyszłą siebie na scenie wśród poklasku - planowałam zostać aktorką lub piosenkarką. Swego czasu rozważałam także karierę policjantki, lekarza, architekta (co zważywszy na brak zdolności artystyczno-matematycznych było przykładem czystego optymizmu). Myślałam także o własnej działalności w postaci... kiosku ruchu, ot mała fanaberia. Mniej więcej od dziesiątego roku życia zapragnęłam zostać dziennikarką i tak pozostało do dziś. Co prawda na horyzoncie mieniły się jeszcze prawo i psychologia, ale to tylko drobne zauroczenie. Ach! Oprócz wymienionych, w odległych czasach myślałam także o pozostaniu pełnoetatową mamą i jak widać na zdjęciach nie próżnowałam na szkoleniu.  


3. Jaki film zawsze poprawia Ci humor?
Nie tyle film co serial, ale bez wątpienia są to Przyjaciele. W serialu zakochałam się mniej więcej cztery lata temu i od tej pory mogę go oglądać non stop, co niektóre sceny znam nawet na pamięć... Przyglądając się seriom perypetii grupy amerykańskich przyjaciół nie sposób się nie roześmiać zwłaszcza kiedy swoje pięć minut ma akurat Joey.

4. Gdybyś mogła posiadać jakąś supermoc, co byś wybrała? Dlaczego?
Bez wątpienia wybrałabym moc teleportacji. Tylko pomyślcie: poranna joga na Bali, śniadanie w Paryżu, później spacer po malowniczych drogach Nowej Zelandii, pizza w Rzymie i romantyczny wieczór w Wenecji... żyć nie umierać! 


5. Jakiego koloru nigdy, przenigdy na siebie nie założysz?
Nie jestem typem osoby, która decyduje się na użycie kategorycznego nigdy, bo gust i życie są zbyt zmienne aby wiedzieć zawczasu jak się postąpi. Jednak na obecną chwilę nie widzę się w kolorze żółtym i pomarańczowym - to zdecydowanie nie moja bajka.  

6. Czy masz jakiś własny sposób na to, jak się zrelaksować po trudnym dniu? Co to takiego?
Niestety zwykle ląduję na kanapie w pozycji horyzontalnej i zaglądam na krańce internetu gdzie treści nie zawsze grzeszą inteligencją np. tagi z serii co jest w mojej torebce... Ale jeśli znajduję w sobie choć trochę siły wtedy najchętniej sięgam po książkę i herbatę - relaks idealny. 


7. Czy wierzysz w przesądy? Jeśli tak, to w jakie?
Oczywiście nie wierzę, ale chyba jak większość stosuję ludową zapobiegliwość tzn. uważam by czarny kot nie przeciął mi drogi, nie przechodzę pod drabiną, a piątek trzynastego niesie z sobą lekki dreszczyk...

8. Gdybyś mogła urodzić się w innej epoce, jaką byś wybrała?
Bardzo dobre pytanie! Muszę przyznać, że każdy kto zna mnie nieco dłużej stwierdza, że urodziłam się w nieswoich czasach i chyba coś w tym jest... To znaczy doskonale czuję się we współczesności i zdecydowanie nie zamieniłabym jej na inną epokę, ale gdzieś tam tęsknię do bali, długich sukien i dżentelmenów. Doskonale wiecie, że jestem zafascynowaną kulturą XX-lecia międzywojennego, ten rozwój bohemy, dekadentyzmu... ach. Niestety jednak życie w tych pięknych czasach oznaczało zmaganie się aż z dwiema wojnami, więc zdecydowanie jestem wierna współczesności, dobrze mi tu gdzie jestem. 


9. Twój ulubiony film na Boże Narodzenie to…?
Nie ma świąt bez To właśnie miłość, filmu który oglądam w tym okresie od lat. Ciepły, zabawny, ale niosący z sobą wiele mądrości i piękna, a do tego doskonała obsada i soundtrack. Aczkolwiek z przyjemnością sięgam także po kultowe Ja cię kocham, a ty śpisz, którego akcja również rozgrywa się w okresie świąt. 

10. Koty czy psy?
Zdecydowanie psy, wydają się znacznie bardziej przyjazne i milusińskie, poza tym jako właścicielka psiaka nie mogłabym odpowiedzieć inaczej. Westa imieniem Leon dostałam jako dziewięciolatka i nie wyobrażam sobie życia bez psa. 


11. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku? Dlaczego?
Bardzo szybko się nudzę, więc na początku danej pory roku uważam ją za ulubieńca, ale już pod koniec czuję się znudzona i marzę o kolejnej, którą znów uznam za faworyta. Uwielbiam zimę, za śnieg, święta, ferie i moje urodziny, ale największą przewagę ma jednak lato, w końcu to okres wakacji, który niestety dobiega już końca... 


Na koniec nadszedł moment puszczenia nominacji w dal. Muszę przyznać, że nigdy nie wiem komu powinnam przekazać pałeczkę, być może wybiorę osoby niechętne do podobnego przedsięwzięcia, a pominę tych zainteresowanych, dlatego aby uniknąć błędów podobnie jak poprzednim razem wybieram wszystkich. Do tagu nominuję każdą, zainteresowaną osobę, jeśli zdecydujecie się wziąć udział koniecznie dajcie znać w komentarzach, jestem ciekawa waszych odpowiedzi :) A oto lista pytań: 

1. Gdzie znajduje się Twoje miejsce na Ziemi, posiadasz takowe?

2. Przez jeden dzień możesz bez zobowiązań być kim chcesz, jaki zawód wybierasz? 

3. Twoja magiczna historia - czy istnieje film/ książka/ spektakl, który poruszył Cię dogłębnie? Co to takiego?

4. Trzy życzenia do złotej rybki brzmią... (Ps. bez oszukiwania, rybka nie może powielać ilości życzeń :D) 

5. Czy wyobrażasz sobie swoje obecne życie bez internetu, czułbyś tęsknotę? Uzasadnij. 

6.  Co jest Ci bliższe kino czy teatr? Dlaczego?

7. Jak brzmią tytuły Twoich ulubionych seriali?

8. W jakich językach obcych potrafisz się komunikować?

9. Kawa czy herbata?

10. Co należy do grona Twoich ulubionych potraw?

11. Rok szkolny za pasem, jaki przedmiot wspominasz najmilej, a o jakim wolisz nawet nie myśleć?

Fotografie we wpisie: wykonane przy pomocy strony Canva + kolekcja własna


You Might Also Like

6 komentarze

  1. To ja dziękuję, że odpowiedziałaś, tym bardziej że nie przepadasz za tagami - nie wiedziałam o tym, ale cieszę się, że nie spaliłam aż tak bardzo. :)

    Hermiona to również moja ulubiona postać. W ogóle w "Harrym Potterze" jest mnóstwo ciekawych żeńskich postaci - koniecznie zadbam o to, żeby książki przeczytała moja hipotetyczna córka. Uwielbiam też "To właśnie miłość" i XX-lecie międzywojenne... Fajnie zobaczyć, że mamy ze sobą więcej wspólnego. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Teleportacja byłaby na prawdę praktyczna. Można by bylo podróżować ile się tylko chce. Hermionę też bardzo lubię, choć mam jeszcze innych ulubionych bohaterów z Harry'ego

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś już w Liebsterach brałam udział, ale takie ciekawe pytania są, że kto wie :) Ja też chciałabym się móc teleportować, choć nie wiem czy nie bardziej kuszące byłoby jedzenie do woli i nietycie :D
    Co do filmów świątecznych to "To właśnie miłość" i "Ja cię kocham, a ty śpisz" także szczerze uwielbiam, choć ze względu na aktorów i humor wolę ten pierwszy.
    A co do wyboru pomiędzy psem, a kotem - chyba bym nie umiała się zdecydować.
    Ale byłaś słodkim Szkrabem! :) Fajnie tak się dowiedzieć o Tobie tylu ciekawych rzeczy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Love actually!, wielbię, wielbię - nie ma lepszego filmu na święta. Czekam tylko na grudniowe śniegi, żeby odpalić rozśpiewane Christmas is all around ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to samo jeśli chodzi o pory roku! Lubię każdą i każdą za coś innego. Teleportacja to byłaby bajka. O ile nie odbieraliby jej za nadmierne używanie :) moim filmem na święta był od zawsze Kevin. Ale od kilku lat nie ma świąt bez Listów do M. Świetna komedia i powoduje, że ciepło się robi człowiekowi na sercu. A i jeszcze jedno. Czy jestem dziwna dlatego, że nie szaleje na punkcie Pottera?

    OdpowiedzUsuń

Twoja wypowiedź to bardzo istotna część tej strony, śmiało dodaj coś od siebie :))

Subscribe