PODSUMOWANIE KULTURALNE: III kwartal 2015 roku

09:18


Naprawdę nie mogę uwierzyć, że właśnie dobiegł końca trzeci kwartał tego roku. Mam wrażenie, że dopiero wczoraj tworzyłam ostatnie podsumowanie kulturalne, a już dziś prezentuję następne. Minione trzy miesiące były dla mnie bardzo aktywne, również pod względami kulturalnymi. Obejrzałam wiele filmów, przeczytałam trochę książek i przekopałam kawałek Internetu. Być może nie wszystko okazało się perełką, ale na pewno jest kilka rzeczy, które śmiało mogę polecić. Jestem bardzo podekscytowana rozpoczęciem ostatniego kwartału tego roku; uwielbiam jesienne wieczory z książką i zimowe wypady do kina. Mam na dzieję, że kolejna porcja ciekawych odkryć kulturalnych zawita tu pod koniec grudnia. A tym czasem prezentuję to co umiliło mi sezon letni.




SLOW FASHION - książka autorstwa polskiej bloggerki Joanny Glogazy poświęcona tematyce slow fashion. Rewelacyjny poradnik dla wszystkich przeciwniczek szybkiej mody. Skierowany zarówno do początkujących jak i zaawansowanych w świecie modowego konsumpcjonizmu. Recenzja książki jest już  na moim blogu od kilku tygodni.

BÓG NIGDY NIE MRUGA - pięćdziesiąt felietonów czyli pięćdziesiąt lekcji, w których autorka przekazuje czytelnikom swoje przemyślenia i dzieli się dotychczasowymi przeżyciami. Dużo pięknych słów i wiele wartościowych spostrzeżeń czyli książka dla duszy. Bardzo przyjemna lektura, którą pochłonęłam z wielkim zainteresowaniem i zamierzam przygotować dla Was osobny post, w którym opowiem o niej więcej.

SKLEP W PARYŻU - historia Teresy, hiszpanki w średnim wieku, zagubionej i nieszczęśliwej, której losy splatają się z żyjącą w dekadenckim Paryżu młodziutką Alice, będącą na tym samym etapie emocjonalnej drogi co główna bohaterka. Kiedy Teresa postanawia porzucić swoje dotychczasowe życie w Madrycie i kupić sklep ulokowany w mieście świateł, niegdyś należący do Alice jej życie nabiera barw.  Książka może zostać uznana za niespójną, momentami wydawała mi się naiwna, czasem wręcz infantylna, ale nie mogę odmówić jej uroku jaki na pewno skrywa na swoich kartkach. Gdzieś spotkałam się z opinią, że jest to po prostu "babskie czytadło" i to określenie trafia w samo sedno.



MOJA STARUSZKA - poruszająca historia mężczyzny w podeszłym wieku, który wyrusza do Paryża w celu sprzedania mieszkania po zamarłym ojcu. Na miejscu okazuje się, że lokal zamieszkuje staruszka wraz ze swoją dorosłą córką, a główny bohater nie ma podstaw, aby je stamtąd wyrzucić. Ponadto wychodzi na jaw, że starsza pani była dla ojca mężczyzny kimś więcej niż dobrą znajomą. Film to tak naprawdę przepiękna opowieść o emocjach, miłości, wyborach, dorastaniu i przekwitaniu. Wpadłam na niego przypadkiem i od pierwszych chwil mnie zauroczył dlatego gorąco go Wam polecam.

NIERACJONALNY MĘŻCZYZNA - historia profesora filozofii imieniem Abe, który chcąc poczuć pasje życia decyduje się na przerażający czyn. O tym filmie Allena można rozwodzić się naprawdę długo, więc jeśli jesteście zainteresowani odsyłam Was do recenzji, którą napisałam na początku miesiąca.

LICENCJA NA UWODZENIE - urocza komedia romantyczna z przymrożeniem oka, opowiadająca historię Alexa zarabiającego jako heartbreaker i jego trudnej klientki Juliette. Główny bohater zdeklarował się ojcu kobiety, że zrobi wszystko, aby nie dopuścić do jej mającego się odbyć  wkrótce ślubu. Nie jestem fanką tego rodzaju filmów, ale Licencja na uwodzenie robi wszystko by wyjść ze schematu klasycznej komedii romantycznej i za to właśnie ją uwielbiam. Co prawda film znam już od dobrych kilku lat, ale tuż przed wyjazdem do Monaco stanowiącego scenę dla tej opowieści musiałam go sobie przypomnieć.

DIRTY DANCING - kultowa historia opowiadająca o romansie pochodzącej z dobrej rodziny Baby ze zbuntowanym tancerzem Johnnym. Nigdy wcześniej nie oglądałam tej perełki i dopiero seans wspomnianej powyżej Licencji na uwodzenie, gdzie temat Dirty Dancing jest mocno widoczny skłonił mnie do nadrobienia zaległości. A kiedy tego lata siedząc w jednej z francuskich kawiarni usłyszałam główny  motyw muzyczny filmu byłam pewna, że to znak. Dzień po powrocie z Monaco od razu włączyłam płytę no i przepadłam. Trochę naiwna, ale bardzo urocza historia, która mnie zwyczajnie urzekła.




GRIMM - serial opowiadający historię policjanta z Portland, Nica Burckharda, który odkrywa, że jest Grimmem - człowiekiem powołanym do walki z wesenami; stworami ze starych baśni, które potrafią przybierać ludzkie postacie. Na serial wpadłam po raz pierwszy dwa lata temu i już wtedy zaciekawiła mnie jego oryginalna fabuła. Podczas tegorocznych wakacji postanowiłam przypomnieć sobie zeszłe sezony i nadrobić zaległości w aktualnej czwartej serii. Początkowo serial wydaje się bardzo naiwny, ale z czasem nabiera tempa i potrafi mile zaskoczyć.

BLACK-ISH - serial opowiadający perypetie zamożnej rodziny Johnsonów, którzy mają niekonwencjonalne podejście do wychowywania dzieci i pozytywne spojrzenie na świat. Na serial wpadałam tego lata i z przyjemnością zawiesiłam na nim oko. Zabawna komedia o życiu na luzie.




CAMMY - lifestylowy blog Kamili, na który dotarłam dzięki Instagramowi i z przyjemnością zaglądam na niego już od dobrych dwóch miesięcy. Oprócz naprawdę świetnych, klasycznych stylizacji, do których autorka ma niesamowity dryg, blog ubarwiają ciekawe treści psychologiczne.

IKONY DIZAJNU - dizajn fascynuje mnie już od dłuższego czasu i bardzo lubię zgłębiać wiedzę na jego temat dlatego też z przyjemnością czytam serie ikony dizajnu, którą prowadzi Ola z bloga Mikmok. Posty są pełne ciekawych informacji i inspirujących zdjęć dlatego serdecznie Wam je polecam.

WYPRAWA NA KUBĘ - przyznaję, że bloga Marylki odkryła moja mama, ale ja dziś chciałabym Wam polecić cykl postów dotyczących wyprawy autorki na Kubę. Kiedy obejrzałam Siedem dni na Hawanie wyspa urzekła mnie feerią barw i wspaniałą muzyką. Dzięki postom Marylki przekonałam się, że filmowy klimat to jedno, a rzeczywistość do drugie. Bardzo obiektywne i ciekawe relacje przeplatane przepięknymi zdjęciami.

PO CUDZEMU - świetny kanał na YouTube prowadzony przez Arlenę Witt, która w przystępny sposób uczy poprawnej wymowy angielskich słów, a nawet liter. Każdy film jest bogaty w nowe informacje i świetne przykłady. Sama z przyjemnością na niego zaglądam, więc myślę, że Wam również może przypaść do gustu.

O GUŚCIE FILMOWYM URSZULI ANTONIAK - rewelacyjny wywiad dla filmweb przeprowadzony z reżyserką Urszulą Antoniak. Serdecznie Wam polecam cały cykl Mój gust filmowy, ale w tym kwartale wywiad z panią Antoniak przypadł mi do gustu najbardziej. Jeśli interesujecie się filmem gorąco zachęcam do obejrzenia materiału.



DR MISIO - o istnieniu zespołu dowiedziałam się  dzięki tacie i choć bez wątpienia jest on mistrzem w wyszukiwaniu muzycznych perełek to do Dr Misio byłam nastawiona sceptycznie. Po prostu nie lubię kiedy aktorzy szerzej wchodzą w sztukę, bo zwykle im to nie wychodzi. Jednak w wypadku Jakubika obawa była bezpodstawna, bo jego zespół tworzy naprawdę dobrą muzykę. Jeśli nie znacie polecam nadrobić zaległość.

W dzisiejszym podsumowaniu to już wszystko. Jestem strasznie ciekawa co Was zachwyciło w tym kwartale, co polecacie? Piszcie!

Fotografia we wpisie: licencja CCO (źródło)


You Might Also Like

13 komentarze

  1. Ulegam pokusie i dodaję swoje trzy grosze. W minionym kwartale najbardziej zachwyciły mnie: (a) literacko - Milan Kundera "Życie jest gdzie indziej" (jeden z najbardziej fascynujących mnie pisarzy od lat) i Wiesław Myśliwski "Traktat o łuskaniu fasoli", (b) filmowo - "Ex Machina" (za grosz nie toleruję SF, ale to jest absolutny wyjątek), "Wróg" (tytuł oryginału "Enemy", 2013), "Agentka" ("Spy", 2015),

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dzieki wielkie za polecenie z miła chęcią sie zapoznam z tytułami :)

      Usuń
  2. U mnie w tym kwartale nudy w tej kwestii.. głównie poświęcałam się podróżowaniu odstawiając na bok filmy, seriale itd. ale nie książki <3 W tym temacie dalej króluje Katarzyna Michalak :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dirty Dancing uwielbiam. A na Po Cudzemu ostatnio wpadłam przez siostrę i chyba obejrzę sobie wszystkie filmiki Arleny. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Filmiki Arleny są świetne, więc naprawdę polecam :)

      Usuń
  4. Ach, nie mogę uwierzyć, że tak długo zwlekałaś z taką perełką jak Dirty dancing! To szybciutko nadrabiać teraz drugą część, akurat klimatycznie akcja dzieje się na Kubie :)
    Ps. Bloga Marylki też uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł na podsumowania, każdy znajdzie coś dla siebie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Obiecywałam sobie, że nadrobię mnóstwo rzeczy w wakacje, ale było ich mniej niż planowałam, może będzie lepiej, właśnie teraz kiedy mam pisać pracę inżynierską :D
    W tym kwartale zajęłam się serialami takimi jak Breaking Bad, House of Cards i Narcos, które polecam :) Z filmów to na przykład Still Alice, W głowie się nie mieści i Sekrety Morza (dwie ostatnie, jeśli lubi się animacje) :)
    Dirty Dancing - jejku jak lubię ten film, aż łezka się w oku kręci.

    OdpowiedzUsuń
  7. W pierwszej kolejności bardzo dziękuję za polecenie i miłe słowa - jesteś drugą osobą, która pozytywnie wypowiada się na temat tej serii wpisów, co niezmiernie mnie cieszy, szczególnie, że miałam moment zwątpienia w sens jej pisania :) Dla mnie to super-motywator, żeby ją jednak kontynuować :)

    Do "Dirty Dancing" mam olbrzymi sentyment - nie dość, że jest stary jak ja, a polskojęzyczna wersja tytułu należy do klasyki "najlepiej" przetłumaczonych nazw, to zawsze kojarzyć będzie mi się z zimowiskiem na Słowacji, kiedy z koleżankami czekałyśmy na moment, kiedy wychowawcy znajdą się na wyciągu i czmychałyśmy z powrotem do autokaru :D Tam przesympatyczny pan kierowca włączał nam codziennie (!) "Dirty Dancing" ze słowackim dubbingiem - to były czasy! ;)

    Co mogę polecić z ostatniego kwartału? Film z co prawda 2002 roku, ale obejrzany przeze mnie dopiero niedawno - "Lilja 4-ever". Historia o wyniszczającej biedzie i handlu ludźmi, o niespełnionych marzeniach i umierającej nadziei, a przede wszystkim o ludzkich Aniołach Stróżach, których niestety nie zawsze jesteśmy w stanie dostrzec i docenić. Wielopłaszczyznowy, a pierwszoplanowa aktorka gra tak, że momentami zastanawiałam się, czy to przypadkiem nie jest dokument. Dawno żaden film nie wywarł na mnie tak niesamowitego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Podzielam Twoje zdanie odnośnie mijającego czasu - to jest aż niemożliwe, jak to wszystko szybko mija. Fajnie, że polecasz strony różne - zawsze można coś nowego odkryć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Az wstyd się przyznać, ale znam tylko Dirty Dancing :O

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też się nie moge nadziwic jak szybko mija ten czas.. eh...
    a co do Twojeog podsumowania, chyba musze ogarnąć coś takiego tez u siebie :) może to będzie dla mnie jakąś motywacja np do czytania ksiażek ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myslałam, że będę musiała napisać, że wszystko z rzeczy, które opisałaś mnie ominęło, ale nie! Dr Misio rządzi! xD Pozdrawiam, melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Twoja wypowiedź to bardzo istotna część tej strony, śmiało dodaj coś od siebie :))

Subscribe