PODSUMOWANIE KULTURALNE: II kwartal 2015 roku

10:46




Właśnie rozpoczyna się mój ukochany miesiąc lipiec, który zwiastuje zakończenie kolejnego kwartału. Przyznaję; trudno mi uwierzyć, że pół roku już za nami. Zdaje się jakbym dopiero wczoraj opędzlowała butelkę brzoskwiniowego Piccolo (tak, jestem fanką "alkoholu" dla dzieci i nie będę tego ukrywać).  A jednak kolejny kwartał upłynął, a co za tym idzie czas na podsumowanie kulturalne. Niestety tym razem poświęciłam kulturze totalne minimum, poniosła mnie fala wyciągania ocen i musiałam trochę czasu spędzić z nauką. Dlatego zdołałam przeczytać tylko jedną książkę, obejrzałam zaledwie kilka filmów z czego wyłącznie jeden jest godny polecenia i właściwie tylko korki na przejeździe kolejowym sprawiły, że znalazłam parę internetowych perełek. Zaczynamy!


THEODORE BOONE - MŁODY PRAWNIK - klasyczny Grishamowski thriller prawniczy z dużo młodszy bohaterem. Theodore Boone to dziecko prawników marzące, aby pójść w ślady rodziców. Okazja do rozwiązania skomplikowanej sprawy kryminalnej nadarzy mu się szybciej niż mógłby się tego spodziewać. Na jego drodze stanie tajemniczy świadek niemogący wyjść z ukrycia, a także pojawią się  dowody o których Theodore nie może powiedzieć. Książka przeleżała na mojej półce dobrych kilka lat, im byłam starsza tym bardziej sądziłam, że jest to wyłącznie pozycja dla dzieciaków. Otóż błąd, młody bohater niekoniecznie musi być wyznacznikiem książki dla młodego czytelnika.

POTOP - treści tej pozycji chyba nikomu przybliżać nie trzeba. Bardziej skupię się na tym co mnie podkusiło, żeby ulokować tu książkę Sienkiewicza. Była to bowiem moja tegoroczna lektura, więc oczywiście z góry założyłam, że jej nie przeczytam. O dacie przerabiania Potopu wiedziałam mniej więcej od dziesięciu miesięcy, ale za przybliżenie treści zabrałam się dzień przed kartkówką. W ruch poszło opracowanie oraz film i nagle poczułam, że fabuła mnie wciąga. Chciałam być ponadto, nie dać się lekturze, a mimo wszystko sięgnęłam po książkę i ostatnie tygodnie spędzam z historią Kmicica. Nie twierdzę, że to pozycja w sam raz na plaże i warto zaopatrzyć się w nią na wakacje. Chcę tu jedynie podkreślić, że nie warto zniechęcać się do klasyki.


ŻELAZNA DAMA - biograficzna historia Margaret Thatcher, która przez jedenaście lat sprawowała funkcję premiera Wielkiej Brytanii. Postać kontrowersyjna, a w związku z tym wielkie oczekiwania skierowane do grającej Żelazną Damę Mary Streep. Film oglądałam po raz pierwszy dwa może nawet trzy lata temu. Już wtedy przypadł mi do gustu. Oglądając go po raz drugi miałam okazję nieco lepiej skupić się na samej fabule. Przyznaję, że tematyka  nie do końca wpasowuje się w mój gust filmowy aczkolwiek na pewno film jest godny uwagi. Kolejna, fenomenalna rola Mary Streep, która różni się od dotychczasowych. Film zdecydowanie przypadł mi do gustu znacznie bardziej niż głośny Jak zostać królem, opowiadający również o rządach sprawowanych nad Wielką Brytanią.


POD KOPUŁĄ - serial zekranizowany na podstawie powieści cenionego, amerykańskiego pisarza Stephena Kinga. Opowiada historię mieszkańców małego miasteczka Chester's Mill, które pewnego dnia zostaje odcięte od reszty świata przez tajemniczą kopułę. Przyznaję, że tak naprawdę serial odkryła moja mama. Mnie pierwszy sezon nie do końca przypadł do gustu, oglądałam co dwa, trzy odcinki, aż w końcu zrezygnowałam. Dopiero kiedy Canal + zaczął emitować drugi sezon serialu, na pewno mniej psychodeliczny, ze zdecydowanie bardziej wartką akcją, wciągnęłam się do reszty. Teraz z niecierpliwością czekam na trzeci sezon.

SHERLOCK - serial opowiadający historię Sherlocka Holmesa i jego współlokatora dr Johna Watsona, którzy wspólnie rozwiązują zagadki kryminalne jakie kryje współczesny Londyn. Serial swego czasu bardzo głośny i lubiany. Przyznaję, że ja zainteresowałam się nim dopiero miesiąc temu kiedy choroba uziemiła mnie na kilka dni w domu. Sam serial nie do końca przypadł mi do gustu, odcinki są zdecydowanie za długie, zawierają zbyt wiele szczegółów, a rozwiązanie wydaje się bardzo, bardzo odległe. Wspominam o nim jednak ze względu na naprawdę ciekawą koncepcję i typowy sherlockowski klimat unoszący się w tajemniczym Londynie. Myślę, że warto go przetestować samemu.  

O STYLU DZIEWCZYNY Z SĄSIEDZTWA - świetny post o stylu "girl next door" czyli tzw. dziewczyny z sąsiedztwa znajdziecie na blogu Marii Ubieraj się klasycznie, następnie polecam wam zajrzeć na kontynuację wpisu. Do mnie zdecydowanie najbardziej przemawia styl Katie Holmes, który Maria opisała jako konsekwentny. Dobrze, już więcej nie spojleruję tylko odsyłam Was do wspominanych postów.

O DZIEWCZYNACH, KTÓRYM NIGDY NIE BRUDZĄ SIĘ BUTY - rewelacyjny post Asi ze Style Digger, o dziewczynach, które zawsze wyglądają nienagannie. Cel trudny do osiągnięcia, ale warto  wziąć siebie parę rad do serca. Serdecznie polecam Wam zajrzeć na bloga i przeczytać wpis.

HISTORIA MAKIJAŻU XX WIEKU - genialny filmik przygotowany przez Ewę z Red Lipstick Monster zainspirowany filmem Wiek Adeline. Jest to historia makijażu XX wieku w pigułce, z doskonałymi przykładami ówczesnego make upu. Co najważniejsze Ewa ma pojęcie o czym mówi, dzięki czemu film jest nie tylko ładnym klipem, ale także zawiera wiele ciekawych informacji.

LONDYN WEDŁUG RADZKI - doskonale przygotowany przez Radzkę filmowy przewodnik po Londynie. Dowiecie się, które miejsca i dlaczego warto odwiedzić podczas wizyty w stolicy Zjednoczonego Królestwa.

MODA NA PRZEŁOMIE 100 LAT - krótki filmik, który oczarował mnie zabierając w modową podróż przez kolejne sto minionych lat, począwszy od 1915 roku. Niesamowite jak bardzo daną epokę i panujące w niej zwyczaje odzwierciedlały kobiece stylizacje - zwłaszcza lata siedemdziesiąte. Rozbawił mnie styl wczesnych lat dwutysięcznych, te śmieszne małe torebki i telefony z klapką, pamiętam, że sama takie miałam. Bardzo, bardzo, bardzo zachęcam Was do obejrzenia tego filmu.


MUZYKA MAI KOMAN - przyznaję, że nigdy wcześniej nie zetknęłam się z twórczością Mai, a żeby było ciekawiej przybliżył mi ją nie kto inny jak nauczycielka na zajęciach artystycznych. Nie będę oszukiwać, nie przepadam za polskimi wykonawcami oczywiście wyjątek stanowią kultowe zespoły jak: Dżem, Perfect, Kult, albo naprawdę utalentowani wokaliści pokroju Kaśki Nosowskiej. W związku z tym nie jestem na bieżąco jeśli chodzi o polski rynek muzyczny. Muzyka Mai urzekła mnie totalną niepowtarzalnością... ona po prostu wciąga. Jeśli nie mieliście okazji przesłuchać piosenek Koman to polecam nadrobić tę zaległość.

MUZYKA  LINDSEY STIRLING - o uroczej i utalentowanej Lindsey słyszałam już wiele razy, ale dopiero niedawno zachwyciłam się jej muzyką. Pod koniec roku szkolnego byłam już tak bardzo zmęczona nauką, że rozpraszało mnie zupełnie wszystko i cisza i muzyka. Potrzebowałam czegoś instrumentalnego i wtedy wpadłam na twórczość Stirling. Jeśli jeszcze jej nie znacie zachęcam Was to przesłuchania klipów.

W dzisiejszym podsumowaniu tu już wszystko. A co Was zachwyciło w tym kwartale? Piszcie!
Ps. Wczoraj miałam okazję wziąć udział w  spotkaniu autorskim z Joanną Glogazą, więc lada dzień pojawi się relacja.

Fotografia we wpisie: licencja CCO (źródło)


You Might Also Like

10 komentarze

  1. Zarówno w "Żelaznej Damie" jak i w "Jak zostać królem?" irytowali mnie trochę aktorzy odgrywający główne role. Meryl Streep wydawała się lekko przesadzać z wydawanymi przez siebie dźwiękami, natomiast Colin Firth zawsze wydawał mi się taki lekko pierdołowaty, czyli niby pasował do roli idealnie, ale to zaważyła tutaj moja osobista antypatia ;) Jednak oba filmy dobrze wspominam i nie żałuję obejrzenia.

    Fajnie, że pojawi się relacja ze spotkania z Joanną Glogazą. Niestety, kiedy Asia była w Gdańsku, nie udało mi się dotrzeć, więc chętnie poczytam o wrażeniach tych, których nie ominęła ta przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja Potop uwielbiałam:) czytałam po kilka razy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie zapowiadają się kulturalne wakacje, ponieważ w końcu mam czas na to, aby coś przeczytać i nie muszę odkładać tego na później :) Jak na razie zaczytuję się w "Grze o tron", jako że serial uwielbiam postanowiłam sięgnąć po książkę. Myślę także o lekturach, w końcu za rok matura i trzeba sobie je przypomnieć, a niektóre dopiero odkryć, bo aż wstyd.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie książki z serii "Gra o tron" mam już trochę w domu gdyż mój tato zaczął je czytać zanim wyemitowali jeszcze serial. Po pierwszej fascynacji serialem sięgnęłam właśnie po książkę, ale niestety trochę mnie zmęczyła i właściwie w połowie pierwszego topu już odpuściłam.

      Usuń
  4. Ja swojego czasu bardzo chciałam przeczytać "Ogniem i mieczem". Nie wytrwałam do końca, ale bawiły mnie różnice pomiędzy filmem a książką (oczywiście z minusami dla filmu, chociaż jak kto woli). Za to "Krzyżaków" przeczytałam całych, w dodatku w pierwszej klasie gimnazjum... ech, kiedy to było :D
    Nie przepadam za muzyką instrumentalną. U mnie muszą być mocne gitary i jeszcze mocniejszy wokal. W tym miesiącu po raz pierwszy w życiu słuchałam L.A. Guns i sama się zdziwiłam, jak z moim gustem muzycznym trafiłam na nich dopiero teraz. No, ale uczymy się przez całe życie, nie?...

    OdpowiedzUsuń
  5. ps. Widzę, że odpowiadasz na niektóre komentarze. Jeśli kiedykolwiek odpowiedziałaś na mój, z pewnością to przegapiłam - tyle tego jest, że odpowiedzi nie opublikowane na moim blogu po prostu mi uciekają.
    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wrażenie, ze każdego roku czas płynie szybciej :P Żadna książka Sienkiewicza mi się nie podobała, w żadnej kompletnie nic nie działo się co najmniej do setnej strony-a przeczytałam ich dużo, bo jest on patronem mojej ostatniej szkoły. Potop -w trzech częściach-leży u mnie w domu i zbiera kurz-nie przeczytam -.-

    http://lazurytoweniebo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zbieram się do przeczytania Potopu odkąd obejrzałam ekranizację, która strasznie mi się podobała, ale nadal jakoś nie miałam czasu. "Żelazną Damę" oglądałam już jakiś czas temu i z tego co pamiętam bardzo mi się podobał :) I historia makijażu od RLM i Londyn okiem Radzkiej- po prostu super (to dwie z moich ulubionych youtuberek, więc tym bardziej mi się filmiki podobały)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi ekranizacja też bardzo przypadła do gustu, jak na lata 70 XX wieku to wyszła naprawdę udanie :) I przynaję ze dla mnie Radzka i RLM to także najlepsze youtuberki ;)

      Usuń
  8. O super, dzięki bardzo za polecenie, zapoznam się z tematem :))

    OdpowiedzUsuń

Twoja wypowiedź to bardzo istotna część tej strony, śmiało dodaj coś od siebie :))

Subscribe